Sklep Fundacji Canis

sklep fundacji canis Sklep Fundacji Canis, gdzie kupisz upominki, ozdoby, antyki, przedmioty artystyczne, malarstwo, linoryt - cały dochód przeznaczony jest na pomoc dla zwierząt.

Kup sobie prezent i wspomóż zwierzaki.

 

Diksi - koteczka do adopcji

kotka do adopcjiKoteczka Diksi pilnie szuka nowego domu - jest grzeczna, zdrowa, wysterylizowana i bardzo przymilna. 

Diksi była bita  przez kilka innych kotów w ośrodku adopcyjnym i nie chce przebywać z innymi kotami w tym samym pokoju.  Dlatego jedynym dla niej wyjściem jest małe i ciasne pomieszczenie, gdzie jest sama.  adopcja

 

Gdy odchodzi człowiek...


"Pokochać człowieka by stać się samotnym
być przy najbliższym
by znaleźć się dalej"

Ks. Jan Twardowski "Pokochać"
(z tomiku "Koty świętej Gertrudy")

Rudego wzięłam z ogłoszenia. Ze zdjęć patrzyły przeraźliwie smutne oczy - była w nich rozpacz i rezygnacja. Po śmierci jego opiekunki rodzina miała różne pomysły odnośnie kota: uśpić, oddać do schroniska albo wiosną wypuścić na działkach. Może to było tylko takie gadanie? Jednak szukali mu domu. Nie wiedziałam, że już wtedy był śmiertelnie chory. Nie walczył, poddał się - przeżył swoją panią zaledwie o trzy miesiące.

Odejście opiekuna jest dla każdego zwierzęcia wielkim przeżyciem, tym tragiczniejszym, im bardziej było związane ze swoim człowiekiem. Ono przecież nie rozumie, co się stało, czuje się opuszczone i niekochane, w jednej chwili traci poczucie bezpieczeństwa i przeraźliwie tęskni. Naturalną koleją rzeczy byłoby, aby opiekę nad osieroconymi czworonogami przejęły osoby najbliższe zmarłym. Z poczucia obowiązku i z szacunku, dla tych, co odeszli. W większości przypadków zapewne tak się właśnie dzieje, ale bywa też inaczej i są zachowania szokujące bezmyślnością, bezdusznością czy wręcz okrucieństwem.

Drobna, prawie cała biała, kotka miała dwanaście lat, gdy po długiej chorobie umarł jej pan. Ludzie, którzy odziedziczyli mieszkanie po swoim dalekim kuzynie, nie próbowali nawet szukać jej nowego lokum - postanowili ją po prostu zagłodzić, zamykając w oddzielnym pokoju! W trzecim tygodniu głodówki jeden z oprawców "pochwalił się" swoim czynem w pracy. Kotkę udało się uratować. Była jednak tak wycieńczona, że nie potrafiła sama jeść. Początkowo odżywiana kroplówkami, potem karmiona strzykawką, niczym koci noworodek, bardzo długo wracała do normalnego stanu. Zwyciężyła ogromna wola życia. Kicia ma od dwóch lat nowy dom, okazała się miłym i uczuciowym kotem. Tylko nadal bardzo boi się obcych...

Nie zawsze jest tak tragicznie, chociaż często spadkobiercy mają problem z "odziedziczonymi" po zmarłych zwierzętami. Radzą sobie zwykle z pozostałym dobytkiem, ale w przypadku żywych istot bywają zadziwiająco nieporadni. Wiosną ubiegłego roku w pustym mieszkaniu, na jednym z wielkich osiedli, pozostało dziesięć kotów, niemłodych, jak ich pani. Nigdy wcześniej nie wychodziły na zewnątrz. Były oczkiem w głowie swojej opiekunki, która niewątpliwie bardzo je kochała i rozpieszczała. Rodzina zmarłej postanowiła oddać wszystkie do schroniska. A one nie przeżyłyby tego, nawet gdyby pobyt miał być tylko tymczasowy. Na szczęście wolontariuszom jednej z fundacji udało się umieścić je w domach zastępczych, a w ciągu kilku miesięcy znaleźć nowe miejsca dla większości z nich.

Czasami zachowania kotów nie da się racjonalnie wytłumaczyć. Pewna kotka, niegdyś wolno żyjąca i raczej nieprzystępna (żeby nie powiedzieć "dzika"), spędziła kilka lat u starszej pani. Pani dużo chorowała i zamartwiała się przyszłością podopiecznej. W dniu, w którym pojechała do szpitala (gdzie wkrótce zmarła), kotka opuściła dom, by nigdy już do niego nie wrócić. Widywano ją później wśród kotów podwórzowych, dokarmianych przez sąsiadów. Z kolei inny kot zniknął po śmierci opiekuna, by powrócić po roku i zamieszkać z nową rodziną, która kupiła "jego posiadłość" .

Polskie prawo nie zezwala na czynienie zapisów na rzecz zwierząt. Można jednak zabezpieczyć je odpowiednią dyspozycją w testamencie, nakładającą określone obowiązki na spadkobierców. W praktyce nie ma to jednak znaczenia - kto nie chce zaopiekować się zwierzakiem, zawsze znajdzie sposób, by się go pozbyć. Na szczęście są też osoby, które bezinteresownie, z potrzeby serca, pomagają takim niechcianym kotom czy psom. Otoczone troskliwą opieką i miłością zwierzęta po pewnym czasie odnajdują się w nowej rzeczywistości. Mogą cieszyć się jeszcze długo życiem, dostarczając nowym opiekunom wiele radości i wzruszeń.

Magdalena Mrozowska

KOT 2 - styczeń 2007
magazyn dla miłośników kotów.

Serwis Koci Dom powstał z myślą o kotach i zawiera zdjęcia kotów, porady jak opiekować się kotem, różności o kotach. 

Koci Dom - Ważne! Serwis Internetowy Koci Dom nie jest organizacją opieki nad zwierzętami i nie reprezentuje żadnje organizacji!

Koci Dom jest zaprzyjaźniony z Fundacją Canis. Zajrzyj do kącika adopcyjnego Fundacji Canis - może znajdziesz przyjaciela na całe życie.

Jako że Koci Dom nie jest schroniskiem ani organizacją nie ma żadnej możliwości pomocy finansowej, rzeczowej ani przyjmowania zwierząt.

Serwis Koci Dom  prowadzę sama, dlatego też nie mam możliwości zamieszczania ogłoszen o zwierzętach do adopcji.