Jesteś gościem: 148494

ZWW to metoda uznawana za najbardziej humanitarny i efektywny sposób zredukowania populacji kotów. ZWW obejmuje łapanie zwierząt w sposób humanitarny i dostarczanie ich do lecznic weterynaryjnych w celu dokonania zabiegu sterylizacji. Przy okazji kot może zostać zbadany, zaszczepiony i otrzymać pomoc lekarską przy drobnych dolegliwościach. Po zabiegu dochodzi do siebie przez 1 lub 2 dni (Uwaga!) a następnie jest wypuszczany do swojego środowiska, gdzie dalej mieszka. Ponieważ koty nie będą się rozmnażać, stopniowo kolonia się zmniejszy. Przez wyeliminowanie parzenia się, walk i wędrówek, ZWW sprawia, że kolonia stanie się bardziej stabilna - koty są zdrowsze, a napływ nowych przybyszów jest ograniczony.
Chwytanie i usypianie
Generalnie dzikie koty nie mogą być adoptowane do domów, zaś przeniesienie kolonii w inne miejsce jest bardzo trudne. Dlatego też, w większości wypadków jeśli takie koty zostaną umieszczone w schronisku, zamiast sterylizacji i wypuszczenia, czeka je uśpienie (Uwaga!). Ponadto, że jest to sposób niehumanitarny. Łapanie i usypianie jest tylko tymczasowym rozwiązaniem tworzącym próżnię w przyrodzie, która zostaje wkrótce zapełniona przez nowe, nie wysterylizowane koty, zaś proces reprodukcji rozpoczyna się od nowa. Łapanie i usypianie to niekończący się cykl rodzenia i zabijania, podczas gdy ZWW jest rozwiązaniem permanentnym i ratującym życie.
Badania naukowe
Badania przeprowadzone w San Francisco dowiodły, że każdy karmiciel, który podjął program ZWW osiągnął ustabilizowanie i zmniejszenie swojej kolonii. W parku Golden Gate kolonia kotów została zmniejszona z 85 do 2. Gdy karmiciele na Uniwersytecie Stanford rozpoczęli program ZWW niemal natychmiast przyrost kolonii spadł do zera. Obecnie na skutek naturalnego wymierania i adopcji udomowionych kotów, kolonia zmniejszyła się o 50%.
Natomiast w Uniwersytecie Stanowym Sonoma administracja podjęła akcję wyłapywania i usypiania kotów na kampusie mimo protestów karmicieli. Mniej niż rok po usunięciu wszystkich kotów z kampusu, zadomowiła się tam jeszcze większa ilość zwierząt. Na Uniwersytecie Georgetown urzędnicy szkolni złapali wszystkie koty i przewieźli je do lokalnej agencji kontroli zwierząt, gdzie zostały uśpione. Mniej niż 6 miesięcy później w jednym tylko miejscu pojawiło się 10 nowych, niewysterylizowanych kotów i 20 kociąt.
Uwaga 1 W naszych warunkach klimatycznych kotki po sterylizacji należy przechowywać od 7 do 14 dni zaś kocurki 2 do 4 dni. Jeśli pogoda się pogorszy należy odczekać z wypuszczeniem kota aż temperatura wzrośnie. Ten okres, u kotek co najmniej 7 dni, pozwala na dojście kota do siebie, na obserwacje zwierzęcia i podjęcie działań jeśli nastąpią powikłania, wylizanie lub rozejście się szwu, co po szybkim wypuszczeniu byłoby niemożliwe lub bardzo trudne.
Uwaga 2 W Polsce zwierzęta nie są masowo usypiane w schroniskach tak jak to się dzieje w USA. Jednak w schronisku w większości wypadków czeka je śmierć z powodu chorób. Koty dzikie nie nadają się do adopcji dlatego muszą pozostać w schronisku. Stres powoduje utratę odporności i zwierzęta szybko chorują.
|
Daj mu dom Dyzio - miły, spokojny kocurek, trchę lękliwy, lubi głaskanie
|
Daj mu dom Pentliczek - bardzo przymilny, zabawowy, lubi inne koty, ludzi, lub noszenie na rękach, głaskanie
|
|
Nowa kotka Milenka - Miła koteczka, przymilna, mruczy, bardzo domaga się uwagi i zainteresowania. Nie lubi innych kotów
|
Nowa kotka Rodzynka - towarzyska, uwielbia głaskanie, przymilna do przesady.
|
| Lesio - Przemiły piesek, lubi głaskanie, merda ogonkiem, ładnie chodzi na smyczy. Bardzo garnie się do ludzi. Jest spokojny, łagodny, toleruje inne psy. Uwaga: bardzo boi się hałasów np. strzałów na sylwestra. więcej o Lesiu >>> |
Wojtuś - Wojtuś to starszy piesek, który coraz boi się innych psów.
Jest wesoły, uwielbia biegać i kocha głaskanie po brzuchu. Będzie nagrodą dla jakichś wspaniałych ludzi, który zapewnią mu dom na resztę jego życia. więcej o Wojtusiu |
|
|
|
|
|
|
(c) by Małgorzata Jaskłowska 2000.