﻿<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Pamiętnik Kociary</title>
	<atom:link href="http://www.kocidom.waw.pl/blog_pamietnik/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.kocidom.waw.pl/blog_pamietnik</link>
	<description>Blog o mnie, moich zainteresowaniach i o kotach</description>
	<lastBuildDate>Sun, 25 Jul 2010 11:26:17 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0</generator>
		<item>
		<title>Historia toczy się powoli</title>
		<link>http://www.kocidom.waw.pl/blog_pamietnik/2010/07/historia-toczy-sie-powoli/</link>
		<comments>http://www.kocidom.waw.pl/blog_pamietnik/2010/07/historia-toczy-sie-powoli/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 25 Jul 2010 11:26:17 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Historia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.kocidom.waw.pl/blog_pamietnik/?p=354</guid>
		<description><![CDATA[Zastanawiam się czasami nad dziejami świata. Można by czasami powiedzieć, że historia ludzkości to w większości przypadków historia ludzkiej głupoty i krótkowzroczności, także zawiści i strachu przed nowym. Takim przykładem bezsensownych działań był zamach na Juliusza Cezara. Cezar przygotowywał się do wyprawy na Partię. Legiony i pieniądze były gotowe. Mógł utknąć na tej wyprawie wojennej [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Zastanawiam się czasami nad dziejami świata. Można by czasami powiedzieć, że historia ludzkości to w większości przypadków historia ludzkiej głupoty i krótkowzroczności, także zawiści i strachu przed nowym. <span id="more-354"></span><br />
Takim przykładem bezsensownych działań  był zamach na Juliusza Cezara. Cezar przygotowywał się do wyprawy na Partię. Legiony i pieniądze były gotowe. Mógł utknąć na tej wyprawie wojennej na lata (kampania galijska trwała 10 lat) lub zginąć jak Krassus. Życie w stolicy świata mogło się toczyć spokojnie. Wystarczyło poczekać. Poza tym Cezar nie był już młodym człowiekiem. Jak na tamtejsze czasy był raczej starcem.<br />
Zamachowcy nie mieli żadnego planu działania na później. Po prostu wydawało im się, że wszystko wróci do normy i będzie &#8222;po staremu&#8221;. My z perspektywy wieków wiemy, że zmiany społeczne w ówczesnym Rzymie wymagały innego systemu zarządzania państwem. To już nie było małe miasto, którym mogło rządzić paru wiecznie skłóconych ze sobą starców. Ówcześni tego nie dostrzegali. </p>
<p>Cezar miał zadatki na reformatora i odpowiednią siłę. August nazywany jest ojcem współczesnej cywilizacji. Ale czy słusznie? Żył długo i utrzymał się przy władzy zręcznie lawirując pomiędzy zastraszaniem rzymskiej arystokracji (raczej jej niedobitków) a próbami niewielkich zmian prawnych, które uzasadniały jego władzę. W wojnach domowych zginęło tylu ludzi, że wyczerpała się pula wybitnych jednostek zdolnych do wywołania kolejnych wojen. Dlatego August już nie miał rywali i został ostatni na placu boju. Zadziałało też zapewne zmęczenia społeczeństwa wieloletnimi wojnami. </p>
<p>August nie umocnił władzy cesarskiej. Nie było sensownych i trwałych podstaw prawnych. Nie było też podstaw religijnych. W średniowieczu władza królewska pochodziła od Boga. Zamach na króla był świętokradztwem. Silna władza papieska stała na straży status quo. W Rzymie tego nie było. Wyższe warstwy społeczeństwa po prostu nie wierzyły w bogów. Religia stała się raczej rodzajem mody. Nie było też silnej władzy kapłańskiej, która mogła przywoływać władzę świecką do porządku. </p>
<p>Tak przy okazji religia nie jest opium dla mas, jak ją nazywał Marks. Lecz narzędziem kontroli władzy. Religia, w osobach kapłanów, zawsze kontrolowała władzę świecką, poszanowanie prawa, prawa obywatelskie. Dzięki temu od zarania dziejów istniała równowaga 2 ośrodków władze, które się wzajemnie kontrolowały. Groźba klątwy kapłanów skutecznie trzymała króla w ryzach. W dzisiejszych czasach istnieją skuteczne sposoby kontrolowania władzy dlatego ta rola religii zanikła. </p>
<p>August i kolejni cesarze nie ugruntowali podstaw prawnych władzy cesarskiej. Rezultatem tego były wyniszczające państwo walki o władzę. Mimo tego cesarstwo Rzymskie przetrwało tyle czasu bo długie lata nie miało naturalnych wrogów. A gdy pojawiły się hordy barbarzyńców ze wschodu cesarstwo nie było w stanie się bronić. </p>
<p>Tylko ogrom terytorium spowodował, że barbarzyńcy po prostu się w nie wtopili, zamiast je puścić z dymem.  </p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.kocidom.waw.pl/blog_pamietnik/2010/07/historia-toczy-sie-powoli/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Wyjaśnianie opowieściami</title>
		<link>http://www.kocidom.waw.pl/blog_pamietnik/2010/06/wyjasnianie-opowiesciami/</link>
		<comments>http://www.kocidom.waw.pl/blog_pamietnik/2010/06/wyjasnianie-opowiesciami/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 19 Jun 2010 13:07:27 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Filozoficzne]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.kocidom.waw.pl/blog_pamietnik/?p=346</guid>
		<description><![CDATA[Jak rozumieć biblię, pisma religijne, mity, legendy? Każdy się nad tym zastanawia czy interpretować w sposób symboliczny czy dosłownie. Na kursie pisania książek usłyszałam ciekawą rzecz. A mianowicie ludzie są przyzwyczajeni do słuchania opowieści. Już od zarania dziejów gdy małpy człekokształtne stworzyły jakiś język &#8211; migowy czy dźwiękowy &#8211; ci pierwsi ludzie uwielbiali opowieści przy [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Jak rozumieć biblię, pisma religijne, mity, legendy? Każdy się nad tym zastanawia czy interpretować w sposób symboliczny czy dosłownie. <span id="more-346"></span></p>
<p>Na kursie pisania książek usłyszałam ciekawą rzecz. A mianowicie ludzie są przyzwyczajeni do słuchania opowieści. Już od zarania dziejów gdy małpy człekokształtne stworzyły jakiś język &#8211; migowy czy dźwiękowy &#8211; ci pierwsi ludzie uwielbiali opowieści przy ognisku. Informacja była przekazywana przez opowieści. </p>
<p>We wszystkich kulturach istniał nakaz gościnności &#8211; przyjmowania gościa, wędrowca pod swój dach i dzielenia się wszystkim, nawet żoną. Dlaczego?<br />
Bo wędrowiec przynosił informacje. </p>
<p>Korzystali z tego wszyscy bo gospodarz słuchał tego a potem powtarzał i jego popularność, prestiż, a co za tym idzie interesy rosły. </p>
<p>Przyjęcie wędrowca nie było przykrym obowiązkiem i stratą pieniędzy &#8211; bo trzeba go żywić &#8211; ale biznesem, choćby dlatego że gospodarz pokazywał się jako ten, którego stać na goszczenie obcego. </p>
<p>Nie było wtedy środków masowego przekazu. Informacje dochodziły przez wędrowców.<br />
Król miał oczywiście swoją pocztę posłańców ale mała wioska dowiadywała się o różnych sprawach, np. co się działo w sąsiedniej wiosce, od wędrowców. Jeszcze do niedawna wędrowny dziad był pożądanym gościem &#8211; bo opowiadał co widział po drodze. </p>
<p>Instrukcje, nakazy, stwierdzenia są nudne i ludziom trudno się skupić i je zapamiętać.</p>
<p>Dlatego od wieków wszelkie pouczenia tworzone były w formie opowieści. Stąd mity, opowieści biblijne itp. </p>
<p>Mity nie są po prostu opowieściami. Niosą w sobie pewne pouczenia umoralniające, pouczenia jak żyć. Szczególnie w mitach greckich wyraźnie widać, że odpowiadają one na pytania jak żyć i zawierają pouczenia etyczne i moralne. Mówią ludziom co jest dobre a co złe, jak postępować w życiu, na podstawie historii z życia wziętych, lub zmyślonych. </p>
<p>Opowiadania te kierowane były do ludzi prostych, przeciętnych a nie do mędrców. Ludzie prości mają swoje zawody, zajęcia i nie mają czasu ani chęci aby latami studiować filozofię. Dlatego trzeba im przekazać wiedzę w przystępny sposób. </p>
<p>Przesłania te są w większości ponadczasowe. </p>
<p>Choć niektóre przesłania zdezaktualizowały się z powodu zmian ekonomicznych w życiu ludzi. </p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.kocidom.waw.pl/blog_pamietnik/2010/06/wyjasnianie-opowiesciami/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Zwierzę i człowiek</title>
		<link>http://www.kocidom.waw.pl/blog_pamietnik/2010/06/zwierze-i-czlowiek/</link>
		<comments>http://www.kocidom.waw.pl/blog_pamietnik/2010/06/zwierze-i-czlowiek/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 05 Jun 2010 17:12:39 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Filozoficzne]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.kocidom.waw.pl/blog_pamietnik/?p=324</guid>
		<description><![CDATA[Czytam właśnie książkę Wyzwolenie zwierząt, gdzie autor zwraca uwagę, że nawet język związany jest z szowinizmem gatunkowym. W języku są słowa zwierzę i człowiek, tak jakby człowiek nie był zwierzęciem takim samym jak inne. Człowiek biologicznie jest takim samy ssakiem jak inne zwierzęta. Uważamy się za lepszych bo jesteśmy ostatnim, na daną chwilę, ogniwem ewolucji. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Czytam właśnie książkę Wyzwolenie zwierząt, gdzie autor zwraca uwagę, że nawet język związany jest z szowinizmem gatunkowym. W języku są słowa zwierzę i człowiek, tak jakby człowiek nie był zwierzęciem takim samym jak inne. <span id="more-324"></span><br />
Człowiek biologicznie jest takim samy ssakiem jak inne zwierzęta. Uważamy się za lepszych bo jesteśmy ostatnim, na daną chwilę, ogniwem ewolucji. Tak jakbyśmy byli najwyższym i najdoskonalszym celem, do którego zmierzała ewolucja i jej ukoronowaniem.<br />
Chociaż dziwne byłoby gdyby okazało się, że ewolucja zatrzymała się na ludziach i dalej już nie idzie. Na pewno ewolucja postępuje dalej ale nie widzimy jej tak samo jak nie widzimy przesuwania się wskazówek zegara. Nie potrzeba być mędrcem aby dostrzec, że ludzkość nie jest doskonała i do doskonałości jej jeszcze bardzo daleko. </p>
<p>Nasuwa się w tym momencie argument, że człowiek jest lepszy od zwierząt dlatego, że ma intelekt. Jest to tylko pozornie logiczne. Zwierzęta różnią się od ludzi tylko tym, że nie posiadają zdolności abstrakcyjnego myślenia, które właśnie powoduje tą złożoność ludzkiego świata. Z punktu widzenia religii, wolna wola zwierząt jest znacznie ograniczona. </p>
<p>Wyznaczono im inne zadanie niż ludziom i zostały wyposażone przez naturę zgodnie z zadaniem, które mają do wykonania. </p>
<p>Dziś już doszliśmy do takiego poziomu świadomości, że nie dzielimy ludzi na gorszych i lepszych według tego ile mają pieniędzy, jakie dobra posiadają, jakie mają wykształcenie. Nikt dziś nie powie, że człowiek któremu kazano wykopać dół i dano łopatę jest gorszy od tego któremu polecono napisać pismo i dano komputer. </p>
<p>Jest to sposób myślenia dość nowy bo dopiero w XIX wieku burżuazja wywalczyła sobie dostęp do władzy obalając pogląd, że ludzi dzieli się na lepszych i gorszych według ich urodzenia. Dopiero w XIX obalono podział ludzi ze względu na urodzenie gdy część tzw. stanu trzeciego zyskała wystarczającą siłę przebicia, dzięki pieniądzom, że wywalczyła sobie równie prawa z szlachetnie urodzonymi. Za nimi poszły inne grupy ludzi uważane dotąd za gorsze. </p>
<p>Dlaczego więc uważa się zwierzęta za gorsze tylko dlatego że zostały przez naturę wyznaczone do innych celów i w związku z tym dano im mniejsze możliwości. Człowiekowi dano większe możliwości, ale i większą odpowiedzialność przed Bogiem. </p>
<p>Wydaje mi się, że grzech pierworodny, który nosi w sobie gatunek ludzki symbolicznie oznacza rozum, który daje znacznie większe możliwości ale też zdolność do przeciwstawienia się Bogu, ciągle niezaspokojone ambicje, cierpienia egzystencjalne, konieczność dokonywania trudnych wyborów. Człowiek zyskał także zdolność do zła.<br />
Zdolność do zła (bez sensu nazywana zezwierzęceniem) jest typowa tylko dla gatunku ludzkiego. </p>
<p>Lew zabija gazelę tylko dlatego, że musi jeść. Nie zabija więcej dla przyjemności czy kierując się emocjami. Takie postępowanie po prostu przekracza ich możliwości intelektualne. Dlatego zwierze nie może popełnić grzechu bo robi tylko to co mu Bóg wyznaczył. </p>
<p>Pierwszym ciosem w egoizm człowieka były odkrycia Kopernika, który udowodnił, że ziemia nie jest centurm wszechświata. Był to niesamowity cios dla ludzi w tamtych czasach, którzy uważali są najważniejszymi istotami na świecie, wybranymi przez Boga i umieszczonymi w centralnym punkcie wszechświata. I nagle okazało się, że nasza planeta jest tylko jedną z wielu. Nie mogli w to uwierzyć i musiało minąć wiele lat zanim ludzkość się z tym pogodziła. </p>
<p>Ludzie powinni sobie uświadomić, że rozum dany nam przez Boga (a może przez Szatana) nie jest jakimś prezentem dla naszej przyjemności, ale niesie za sobą odpowiedzialność, szczególnie odpowiedzialność za świat który nas otacza. Ta odpowiedzialność oznacza także, że nie można uznawać innych za gorszych (a tym samym pozwalać na ich krzywdzenie) tylko dlatego że się od nas różnią. </p>
<p>W XIX wieku ludzkość zapoczątkowała walkę z podziałami na gorszych i lepszych. Walka ta zbliża się ku końcowy i zakończy się, gdy podziały znikną nie tylko w prawie ale także w świadomości ludzi. Problem w tym, że myślimy że ta walka dotyczy tylko grup ludzi. Tymczasem zostaje jeszcze środowisko naturalne, które kiedyś upomni się o swoje prawa. Pozornie wydaje się, ze zwierzęta, rośliny i w ogóle środowisko to istoty bezbronne, które można bezkarnie gnębić. Ale to jest tylko pozorne. </p>
<p>Środowisko nie weźmie karabinu i nie zacznie do nas strzelać, ale może kiedyś uschnąć gałąź na której wszyscy siedzimy. </p>

<a href='http://www.kocidom.waw.pl/blog_pamietnik/2010/06/zwierze-i-czlowiek/amelia1/' title='amelia1'><img width="150" height="150" src="http://www.kocidom.waw.pl/blog_pamietnik/wp-content/uploads/2010/06/amelia1-150x150.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="amelia1" title="amelia1" /></a>
<a href='http://www.kocidom.waw.pl/blog_pamietnik/2010/06/zwierze-i-czlowiek/amelia2/' title='amelia2'><img width="150" height="150" src="http://www.kocidom.waw.pl/blog_pamietnik/wp-content/uploads/2010/06/amelia2-150x150.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="amelia2" title="amelia2" /></a>
<a href='http://www.kocidom.waw.pl/blog_pamietnik/2010/06/zwierze-i-czlowiek/amelia3/' title='amelia3'><img width="150" height="150" src="http://www.kocidom.waw.pl/blog_pamietnik/wp-content/uploads/2010/06/amelia3-150x150.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="amelia3" title="amelia3" /></a>
<a href='http://www.kocidom.waw.pl/blog_pamietnik/2010/06/zwierze-i-czlowiek/amelia4/' title='amelia4'><img width="150" height="150" src="http://www.kocidom.waw.pl/blog_pamietnik/wp-content/uploads/2010/06/amelia4-150x150.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="amelia4" title="amelia4" /></a>

]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.kocidom.waw.pl/blog_pamietnik/2010/06/zwierze-i-czlowiek/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Druga strona medalu</title>
		<link>http://www.kocidom.waw.pl/blog_pamietnik/2010/06/widzenie-drugiej-strony-medalu/</link>
		<comments>http://www.kocidom.waw.pl/blog_pamietnik/2010/06/widzenie-drugiej-strony-medalu/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 05 Jun 2010 16:25:41 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Filozoficzne]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.kocidom.waw.pl/blog_pamietnik/?p=321</guid>
		<description><![CDATA[Zastanawiam się czasami jak ludziom trudno jest widzieć sprawy z punktu widzenia kogoś innego. Mózg działa w ten sposób, że porównuje nieznane z tym co znane i przepuszcza bodźce przez filtr swojej wiedzy. I pewnie dlatego wszystko widzimy przez pryzmat nas samych. I nikt nawet nie dostrzega w tym postawy egoistycznej. Uwielbiam seriale medyczne i [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Zastanawiam się czasami jak ludziom trudno jest widzieć sprawy z punktu widzenia kogoś innego. Mózg działa w ten sposób, że porównuje nieznane z tym co znane i przepuszcza bodźce przez filtr swojej wiedzy. I pewnie dlatego wszystko widzimy przez pryzmat nas samych. I nikt nawet nie dostrzega w tym postawy egoistycznej. <span id="more-321"></span></p>
<p>Uwielbiam seriale medyczne i często je oglądam. Ludzie stają tam często przed koniecznością trudnych wyborów. Jeden z seriali, o klinice dla kobiet,  miał wyraźnie podteksty edukacyjne. Każdy odcinek zaczynał się spotkaniem lekarki-głównej bohaterki z pacjentkami. Na spotkaniu tym lekarka udzielała kobietom porad i tym sposobem w serialu popularyzowano wiedzę. </p>
<p>Jako ciekawostkę zapamiętałam jedną poradę, aby nie obawiać się korzystania z publicznych toalet. Jak się okazuje ilość bakterii na desce klozetowej w publicznej toalecie jest znacznie mniejsza niż na słuchawce biurowego telefonu, który używa wielu ludzi. </p>
<p>Wracając do serialu, w jednym z odcinków pokazany był dylemat matki, która usiłowała zmusić swoją córkę, chorą na schizofrenie, do poddania się sterylizacji. Córka odmawiała, gdyż była szczęśliwie zakochana (jej partner był również chory na schizofrenię), chciała wyjść za mąż i założyć rodzinę. Problem polega na tym, że istnieje 50% niebezpieczeństwa, że dziecko odziedziczy chorobę.<br />
Lekarki serialowe włączyły się do dyskusji. Głównym argumentem przeciw sterylizacji było to, że młoda dziewczyna powinna doznać &#8222;rozkoszy macierzyństwa&#8221; i  zdobyć w swoim życiu takie doświadczenie jakim jest macierzyństwo. Bez tego jej życie byłoby niepełne i nie spełnione. </p>
<p>Ale nic się nie mówi o innym człowieku, który może być, w skutek tego, narażony na życie z ciężką chorobą. </p>
<p>&#8222;Przygoda z macierzyństwem&#8221; kojarzy się np. z &#8222;przygodą z górami&#8221; czy inną niebezpieczną wyprawą, na którą decydują się niepełnosprawni. Czasem wydaje się dziwne, że osoba niewidoma decyduje się na wyprawę wysokogórską. Ale tu chodzi o zyskanie pewności siebie i poczucia, że się da radę. Nikt nie  naraża tu innych osób bez ich zgody. </p>
<p>Nienarodzonego dziecka nie można zapytać czy zaryzykuje chorobę, aby jego matka mogła przeżyć &#8222;przygodę z macierzyństwem&#8221;. Może by się zgodziło a może nie. </p>
<p>Podobnie smutne jest gdy ludzie argumentują, że już nigdy nie adoptują zwierzaka bo strasznie przeżyli odejście poprzedniego ulubieńca. Niestety koty i psy żyją dużo krócej niż my i należy liczyć się z tym, że odejdą szybciej.</p>
<p>I dla zwierzęcia znacznie lepiej jest jeśli odchodzi za życia swojego opiekuna. Los zwierząt osieroconych przez opiekuna jest tragiczny, gdy niejednokrotnie z kochającego domu trafiają na dwór lub do schroniska. </p>
<p>Smutna jest gdy osoba o niewątpliwie dobrym sercu nie decyduje się zaofiarować domu jakiemuś bezdomnemu zwierzęciu, gdyż martwi się o swoje uczucia, i tylko o swoje uczucia, a nie myśli w tym momencie o uczuciach zwierzaków, które czekają na domy. Smutne. </p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.kocidom.waw.pl/blog_pamietnik/2010/06/widzenie-drugiej-strony-medalu/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Warsztaty ceramiki</title>
		<link>http://www.kocidom.waw.pl/blog_pamietnik/2010/06/warsztaty-ceramiki/</link>
		<comments>http://www.kocidom.waw.pl/blog_pamietnik/2010/06/warsztaty-ceramiki/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 02 Jun 2010 22:36:52 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Moje rysunki]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.kocidom.waw.pl/blog_pamietnik/?p=317</guid>
		<description><![CDATA[Zapisałam się na warsztaty ceramiki. Chciałam spróbować i zobaczyć czy to mi się spodoba. Początkowo miałam wątpliwości bo jakoś nigdy nie zajmowałam się formą przestrzenną. O ile pamiętam nawet nie bardzo entuzjazmowałam się lepieniem z plasteliny w dzieciństwie. Nie potrafiłam sobie nawet wyobrazić co mogłabym ulepić z gliny czy zrobić. W końcu poszłam na zajęcia [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Zapisałam się na warsztaty ceramiki. Chciałam spróbować i zobaczyć czy to mi się spodoba.<br />
Początkowo miałam wątpliwości bo jakoś nigdy nie zajmowałam się formą przestrzenną. O ile pamiętam nawet nie bardzo entuzjazmowałam się lepieniem z plasteliny w dzieciństwie. Nie potrafiłam sobie nawet wyobrazić co mogłabym ulepić z gliny czy zrobić.<br />
<span id="more-317"></span><br />
W końcu poszłam na zajęcia spóźniona 20 minut. Dostałam trochę gliny i miałam ulepić pieska. Szybko bo glina jest innym materiałem niż plastelina i trzeba lepić szybko bo twardnieje. Nie można też dolepiać fragmentów gdyż mogą one odpaść w czasie wypalania.<br />
Tworzenie formy w 3 wymiarach nie jest wcale łatwe. Pierwszy piesek z gliny wyszedł raczej koszmarnie. Drugi miał być leżący i wyszedł dużo lepiej. Co dziwne nie mogłam sobie uzmysłowić szczegółów anatomicznych psa choć zwierzę to widzi się na codzień. </p>
<p>Ale spodobało mi się to i zamierzam chodzić. Jeszcze przez miesiąc bo zajęcia trwają tylko w roku szkolnym. Co będzie na jesieni, zobaczę. Mam nadzieję, że te zajęcia będą i że będzie je prowadził ten sam sympatyczny instruktor. </p>
<p>Chciałabym po prostu przekonać się czy mam talent do formy przestrzennej. </p>
<p>Ktoś mnie zapytał, po co właściwie chcę się tym zajmować. I po co biorę sobie kolejne zajęcia na głowę. </p>
<p>Po to żeby robić coś fajnego, coś przyjemnego. Wbrew pozorom człowiek nie żyje po to żeby tyrać. Ważne jest aby uprzyjemniać sobie życie i znajdować rzeczy, które sprawiają przyjemność.<br />
W moim przypadku trochę problemem jest to, że nie umiem się skupić na jednym i za często przeskakuję z kwiatka na kwiatek. </p>
<p>Bardzo ważne jest też życie tu i teraz. Wbrew pozorom jest to niezwykle trudne zadanie bo ciągle myślimy o przeszłości i przyszłości. Tego typu zajęcia, im trudniejsze tym lepiej, a najlepiej takie gdzie się czegoś uczę, odrywają od kieratu codzienności i zmuszają na skupieniu się na tu i teraz. Lepiąc jakąś miseczkę czy figurkę z gliny, albo rysując skupiam się na tym co robię. A więc ma to też znaczenia terapeutyczne, uspokajające i zwalczające stresy. </p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.kocidom.waw.pl/blog_pamietnik/2010/06/warsztaty-ceramiki/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Kurs rysunku</title>
		<link>http://www.kocidom.waw.pl/blog_pamietnik/2010/06/kurs-rysunku-2/</link>
		<comments>http://www.kocidom.waw.pl/blog_pamietnik/2010/06/kurs-rysunku-2/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 01 Jun 2010 22:00:07 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Moje rysunki]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.kocidom.waw.pl/blog_pamietnik/?p=314</guid>
		<description><![CDATA[Kurs rysunku dobiega końca i szkoda. Chciałabym się zmobilizować i kontynuować rysowanie. Szczególnie pasuje mi technika rysunku artpenem. Kiedyś rysowałam stalówką i pędzlem maczanym w tuszu kreślarskim. Dlatego może technika tuszowa bardziej mi odpowiada. Trzeba jednak uważać bo tu nie można niczego zetrzeć, poprawić. Jedynym sposobem uratowania rysunku, np. zachlapanego czymś (co mi się ostatnio [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Kurs rysunku dobiega końca i szkoda. Chciałabym się zmobilizować i kontynuować rysowanie. Szczególnie pasuje mi technika rysunku artpenem. Kiedyś rysowałam stalówką i pędzlem maczanym w tuszu kreślarskim. Dlatego może technika tuszowa bardziej mi odpowiada.<br />
<span id="more-314"></span><br />
Trzeba jednak uważać bo tu nie można niczego zetrzeć, poprawić. Jedynym sposobem uratowania rysunku, np. zachlapanego czymś (co mi się ostatnio zdarzyło), jest zamazanie go i zaciemnienie danego fragmentu. </p>
<p>Nadspodziewanie trudno rysuje się zieleń, rośliny, kwiaty, czyli to co ma bardzo dużo drobnych elementów. Ja mam skłonności do rysunku realistycznego i jak najwierniejszego odwzorowania rzeczywistości. Chociaż na dobrą sprawę to nie jest artyzm, lecz raczej rzemiosło. Artysta powinien przekazywać swoje wrażenia poprzez swój indywidualny styl. Właśnie w takich elementach jak roślinność konieczne jest wyrobienie sobie jakiegoś stylu bo nie sposób narysować każdego listeczka czy płatka kwiatu. </p>
<p>Według teorii rośliny na pierwszym planie powinny być narysowane szczegółowo, natomiast im dalej tym  mają być bardziej jasne i bardziej schematycznie narysowane. </p>
<p>Jednym z istotnych aspektów, które sobie zapamiętałam, jest przekonanie, że trzeba się cieszyć tym co się w danej chwili robi a nie myśleć o efektach. </p>
<p>Miałam długą przerwę i nie rysowałam ponad 10 lat. Kiedy na kursie zadaniem było po raz pierwszy narysować skomplikowaną martwą naturę, moją pierwszą myślą było: &#8221; nie narysuję tego, to nie możliwe, takie skomplikowane&#8221;. Ale zaczęłam rysować i udało się nad wyraz dobrze.</p>
<p>Czyli jeśli nas coś cieszy, coś chcemy robić, trzeba po prostu zacząć. Efekty będą. </p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.kocidom.waw.pl/blog_pamietnik/2010/06/kurs-rysunku-2/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Człowiek istota dwunożna</title>
		<link>http://www.kocidom.waw.pl/blog_pamietnik/2010/01/czlowiek-istota-dwunozna/</link>
		<comments>http://www.kocidom.waw.pl/blog_pamietnik/2010/01/czlowiek-istota-dwunozna/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 03 Jan 2010 17:49:45 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Historia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.kocidom.waw.pl/blog_pamietnik/?p=310</guid>
		<description><![CDATA[W programie na temat artipitekusa naukowcy zastanawiają się dlaczego ludzie chodzą na 2 nogach. Ludzie różnią się też od małp tym, że mają małe kły. wydaje się, że utrata dużych kłów i dwunożny rodzaj poruszania się to ewolucyjne straty. Czworonożne zwierzęta poruszają się, szybciej i zwinniej. Mają większą możliwość ucieczki przed drapieżnikami. Duże kły to [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W programie na temat artipitekusa naukowcy zastanawiają się dlaczego ludzie chodzą na 2 nogach. Ludzie różnią się też od małp tym, że mają małe kły. wydaje się, że utrata dużych kłów i dwunożny rodzaj poruszania się to ewolucyjne straty. <span id="more-310"></span><br />
Czworonożne zwierzęta poruszają się, szybciej i zwinniej. Mają większą możliwość ucieczki przed drapieżnikami. Duże kły to niebezpieczna broń. Samce używały je do walk  o samice.<br />
Jak to się stało, że małpy, które zachowały zwierzęce cechy są na granicy wymarcia, a ludzie, którzy te korzystne cechy utracili rozmnożyli się i zalali cały glob?<br />
Wysunięto teorię, że ewolucję właściwie tworzą kobiety!<br />
Samice wybierają samce o określonych cechach i w ten sposób tworzą ewolucję.<br />
W tym przypadku samice zaczęły wybierać samce, które zachowują się w sposób bardziej partnerski i przynoszą do domu więcej żywności. Samiec poruszający się na 2 nogach może dojść dalej i zebrać więcej żywności. Może wolne ręce potrzebne były nie tylko do zbierania a także do noszenia. W tym czasie samica nie musiała sama troszczyć się o zbieranie żywności i mogła częściej rodzić i lepiej opiekować się potomstwem. </p>
<p>Tak przy okazji nie rozumiem problemu ewolucja konta wiara w Boga. Te dwie idee w ogóle nie stoją ze sobą w sprzeczności. </p>
<p>Wydaje mi się, że Bóg wymyślił całą historię życia od powstania galaktyk tak aby mógł powstać człowiek.<br />
Dlaczego wszystkie zwierzęta zbudowane są według tego samego schematu?<br />
Po co zwierzętom np. piąty palec. U psa i kota piąty palec jest nie używany i w stanie szczątkowym &#8211; całkowicie nie potrzebny.<br />
Tak jakby ktoś zaprojektował matrycę, z której produkuje się wszystko, wiedząc z góry, że na pewnym etapie historii według tej matrycy zostanie wyprodukowany człowiek. Aby rozwinęła się cywilizacja człowiek potrzebuje chwytnej ręki  z przeciwstawnym kciukiem. Wydaje mi się, że jest to dowód na istnienie Boga. </p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.kocidom.waw.pl/blog_pamietnik/2010/01/czlowiek-istota-dwunozna/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Wojna trojańska</title>
		<link>http://www.kocidom.waw.pl/blog_pamietnik/2010/01/wojna-trojanska/</link>
		<comments>http://www.kocidom.waw.pl/blog_pamietnik/2010/01/wojna-trojanska/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 02 Jan 2010 15:34:54 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Historia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.kocidom.waw.pl/blog_pamietnik/?p=305</guid>
		<description><![CDATA[W programie na temat wojny trojańskiej w Discovery World stwierdzono, że w owych czasach piękne kobiety były równie cenne jak złoto. A więc Helena mogła być powodem wojny. Raczej pretekstem, bo prawdziwe przyczyna są na ogól ekonomiczne. Badając źródła wody stwierdzono, że Homer przesadził opisując liczby walczących. Mogło być najwyżej 6 tysięcy Trojan i 10 [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W programie na temat wojny trojańskiej w Discovery World stwierdzono, że w owych czasach piękne kobiety były równie cenne jak złoto. A więc Helena mogła być powodem wojny. Raczej pretekstem, bo prawdziwe przyczyna są na ogól ekonomiczne. <span id="more-305"></span><br />
Badając źródła wody stwierdzono, że Homer przesadził opisując liczby walczących. Mogło być najwyżej 6 tysięcy Trojan i 10 tysięcy Greków, gdyż dla większej liczby nie starczyłoby wody.<br />
<br />
Koń trojański mógł mieć najwyżej 3 m szerokości bo tak szeroka była najszersza brama miasta. Wysokość bram jest nie znana bo ich górne części się nie zachowały. Współcześni naukowcy stworzyli komputerowo projekt konia, który miał szerokość 3m i wysokość 7m.<br />
Konia wciągano do miasta na balach wysmarowanych tłuszczem zwierzęcym.<br />
<br />
Istnieje także teoria, że koń trojański był rodzajem tarana. Machina składała się z bala zawieszonego pod rodzajem ruchomego budynku, zadaszonego aby żołnierze operujący taranem byli chronieni od góry przed pociskami zrzucanymi z murów. Jeden z rzymskich pisarzy uważał, że koń trojański był to właśnie takie taran. Przez wieki zaś opowieść została ubarwiona.<br />
<br />
Istnieje też przypuszczenie że koń trojański to metafora trzęsienia ziemi, które w tym właśnie momencie zburzyło mury miasta. Posejdon stał po stronie Greków, a właśnie ten bóg władał trzęsieniami ziemi. Koń był mu poświęcony.<br />
<br />
Zbudowano drewnianego konia przy użyciu metod szkutniczych znanych w starożytności i przeciągnięto go na odległość jak do miasta Troi. Czyli było to całkowicie możliwe. </p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.kocidom.waw.pl/blog_pamietnik/2010/01/wojna-trojanska/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Święta</title>
		<link>http://www.kocidom.waw.pl/blog_pamietnik/2009/12/swieta/</link>
		<comments>http://www.kocidom.waw.pl/blog_pamietnik/2009/12/swieta/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 26 Dec 2009 19:28:30 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Historia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.kocidom.waw.pl/blog_pamietnik/?p=293</guid>
		<description><![CDATA[Lubię święta ale nie wciąga mnie magia Bożego Narodzenia. Piękne jest to, że w tym samym czasie na całym świecie ludzie różnych kultur obchodzą Boże Narodzenie, siadają przy wspólnym stole. Zapomina się w tym czasie o polityce i jej problemach. U mnie w rodzinie święta nie były zbyt ciekawe. Spotykaliśmy się w gronie tych samych [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Lubię święta ale nie wciąga mnie magia Bożego Narodzenia. Piękne jest to, że w tym samym czasie na całym świecie ludzie różnych kultur obchodzą Boże Narodzenie, siadają przy wspólnym stole. Zapomina się w tym czasie o polityce i jej problemach.<br />
<span id="more-293"></span><br />
U mnie w rodzinie święta nie były zbyt ciekawe. Spotykaliśmy się w gronie tych samych osób, które nie potrafiły w tych dniach oderwać się od codzienności i odczuć magii świąt. Rozmowy przy świątecznym stole były dokładnie takie same jak na codzień i krążyły wokół sprzątania, zmywania i wzajemnych pretensji i narzekań. W zwykły dzień można było po prostu wyjść, a w święta trzeba było siedzieć przy stole i słuchać tych narzekań i krytyk. </p>
<p>Zastanawiam się dlaczego święta Bożego Narodzenia i Wielkiej Nocy zbiegają się w czasie ze starożytnymi świętami obchodzonymi w wielu kulturach, a związanymi z cyklami rolniczymi. </p>
<p>Zima była okresem głodu, bardzo ciężkim okresem do przeżycia dla prymitywnych kultur. Wielu starców i dzieci nie przetrwało tej pory. Nie było żywności i paszy dla zwierząt. Na jesieni starano się zbierać zapasy. Pozostałością tego jest nasz post adventowy. Nie można było się objadać bo należało wszystkie nadwyżki żywności zbierać na zimę. Część zwierząt hodowlanych nie mogła przetrwać zimy z powodu braku paszy, dlatego trzeba było zostawic tylko tyle zwierząt dla ilu można było zebrać paszę. Resztę należało ubić. Część tego mięsa można było zapewne zachować (zapeklować, zasuszyć, zamrozić). Ale resztę należało zjeść aby się nie zmarnowała. Święto na początku zimy może były po to aby zjeść nadwyżki żywności, których nie można było przechować, czy też nadwyżek mięsa, którego nie udało się zakonserwować. Miało też znaczenie psychologiczne, gdyż pozwalało ludziom nacieszyć się przed okresem wyrzeczeń, który być może nie wszyscy przeżyją.<br />
Najgorszym okresem był przednówek &#8211; okres głodu, kiedy kończyły się zapasy. Gdy wreszcie pojawiały się pierwsze plony można było się nareszcie najeść. Ludzie świętowali i dziękowali bogom za przeżycie. </p>
<p>W kalendarzu żydowskim także są podobne święta: radosne święto chanuka przypadające mniej więcej w czasie Bożego Narodzenia i święto Paschy zbiegające się w czasie z Wielkanocą. </p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.kocidom.waw.pl/blog_pamietnik/2009/12/swieta/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Ciekawostki na temat starożytnego uzbrojenia</title>
		<link>http://www.kocidom.waw.pl/blog_pamietnik/2009/12/ciekawostki-na-temat-starozytnego-uzbrojenia/</link>
		<comments>http://www.kocidom.waw.pl/blog_pamietnik/2009/12/ciekawostki-na-temat-starozytnego-uzbrojenia/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 20 Dec 2009 21:20:49 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Historia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.kocidom.waw.pl/blog_pamietnik/?p=289</guid>
		<description><![CDATA[w serii Mistrzowie Oręża na Discovery world można zobaczyć ciekawostki na temat historii ludzkości. Takie szczegóły na ogół nie są znane, a rzucają światło na nasze dzieje. atlatl &#8211; jest to prawdopodobnie urządzenie opisywane przez J.Auel w serii Klan Niedźwiedzia Jaskiniowego. W powieści partner bohaterki był wynalazcą miotacza oszczepów. Atlatl jest to coś w rodzaju [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>w serii Mistrzowie Oręża na Discovery world można zobaczyć ciekawostki na temat historii ludzkości. Takie szczegóły na ogół nie są znane, a rzucają światło na nasze dzieje. <span id="more-289"></span></p>
<p><strong>atlatl</strong> &#8211; jest to prawdopodobnie urządzenie opisywane przez J.Auel w serii Klan Niedźwiedzia Jaskiniowego. W powieści partner bohaterki był wynalazcą miotacza oszczepów.<br />
Atlatl jest to coś w rodzaju krótkiego kija zakończonego zagłębieniem, w które wkładało się koniec oszczepu. Wyrzucony przy pomocy miotacza oszczep miał dużo większy zasięg i silę przebicia.<br />
Miotacz oszczepów atlatl  był używany od czasów paleolitu. Wyszedł z użycia gdy zastąpił go łuk. Najdłużej używany był w Ameryce Pd. kiedy to Aztekowie posługiwali się nim przeciwko hiszpańskim konkwistadorom. Wg. źródeł Aztekowie mogli przebić hiszpańską zbroję.<br />
W programie Discovery World próbowano przepić tym sposobem hiszpańską zbroję ale okazało się, że jest to nie możliwe. Zastanawiam się dlaczego atlatle wyszły z użycia. Przecież wszelkiego typu oszczepy używane były znacznie dłużej. Może atlatl sprawdzał się na polowaniu, a nie sprawdzał się w warunkach bojowych. </p>
<p><strong>rydwan </strong> &#8211; wartość bojowa rydwanu wykorzystywana była w ten sposób, że rydwany podjeżdżały do armii nieprzyjaciela, wypuszczały strzały a następnie gwałtownie zawracały i odjeżdżały. Dlatego stadiony rzymskie używane do wyścigów konnych miały tak ostry zakręt na końcu. </p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.kocidom.waw.pl/blog_pamietnik/2009/12/ciekawostki-na-temat-starozytnego-uzbrojenia/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
