Pamiętnik Kociary

Blog o mnie, moich zainteresowaniach i o kotach

Kim jesteśmy, co robimy

Kiedyś współpracowałam z grupą kociarzy i strona Koci Dom pomagała nam wszystkim szukać domów dla kotów. Tu opisywałam co robimy. Od 2006 roku działam tylko jako wolontariuszka Fundacji Canis. Dlatego nie jest to już strona opisująca działanie całej grupy lecz coś w rodzaju Pamiętnika Kociary. Czyli nie jest to blog tylko o kotach lecz o wszystkim co mnie interesuje lub interesowało kiedyś, o sprawach, które chciałoby się skomentować, książkach które czytam, filmach, które oglądam i w ogóle o życiu. (Małgosia)
Co słychać u kotów - moich i innych - zapraszam na blog Fundacji Canis - http://adopcja.canis.org.pl

 

Lipiec 2010
P W Ś C P S N
« cze    
 1234
567891011
12131415161718
19202122232425
262728293031  
  • Podjęłam nieodwołalną decyzję wyprowadzenia się z kuchni rodzinnej. W skutek tego muszę gotować w obecności gromady kotów. Właściwie dlaczego nie. Wielu moich znajomych kociarzy najnormalniej w świecie gotuje mimo że mają gromady kotów chodzących po mieszkaniu, także po kuchni, i jakoś im to w gotowaniu nie przeszkadza. Tyle że te znane mi osoby, są WEGETARIANAMI. Czytaj dalej »


  • Problemy higieniczne

    Autor: admin. Data: 14 wrz 2009. Kategorie: Pamiętnik Kociary
    Brak komentarzy

    Ludzie, którzy nie lubią kotów często twierdzą, że koty śmierdzą. Jest to oczywista nieprawda. Koty nie śmierdzą same w sobie. Żadne zwierze ani człowiek nie śmierdzą same w sobie (chyba, że są brudne). Śmierdzą ich odchody, jeśli nie są sprzątane. Czytaj dalej »


  • 19 sierpnia 2008
    Postanowiłam wziąć się za odławianie kotów do sterylizacji na Bielanach. Miałam nadzieję, że znajdę kogoś kto mieszka blisko tego miejsca i będzie można to na niego zwalić. Niestety nikogo nie udało mi się zwerbować. Jedyną osobą zainteresowaną jest starsza pani, która nie da rady dźwigać ciężkiej klatki z kotem.
    Ktoś mi powiedział, że tamtejsze koty są łatwe do odłowienia. Pogoda jest ładna, mam akurat urlop wiec dlaczego nie spróbować. I udało się – w ciągu 2 dni odłowiłyśmy kocura i 2 najbardziej płodne kotki. Spotkałyśmy też ludzi, którzy dokarmiają tą kocia kolonię – okazali się mili i na przyszłość będzie można się umówić na odławianie w porze karmienia. Czytaj dalej »


  • 6 czerwca 2008
    Frezja została zwrócona z adopcji. Niestety nie dogadała się całkowicie z kotką rezydentką. Zdziwiłam się, że koteczka zupełnie nie urosła przez te prawie 2 miesiące. Czytaj dalej »


  • Wygląda na to, że ostatnia gwiazdka to były ostatnie święta w tej „rodzinie”. Na gwiazdkę było nawet miło. Tym razem przed świętami powiedziałam, że nie przyjdę do nich żeby nie oglądać miny Jego Wysokości jak gradowa burza. Czytaj dalej »


  • 30 marca 2008

    27 marca Żwirek przeszedł sterylizacje – szybko doszedł do siebie.

    Kocurek z Żoliborza jest bardzo przestraszony. Dziewczyna, która karmi tu koty, powiedziała, że na ulicy był bardzo przymilny. Pózniej u niej w domu trochę się chował ale u mnie jest bardzo nieufny, fudzy, kuli się. Może nie lubi zamknięcia. Niestety jakiś czas musi być w klatce na kwarantannie. Czytaj dalej »


  • Mam marne doświadczania jeśli chodzi o fora internetowe i teraz już zdecydowanie odmawiam prośbom aby ogłaszać jakieś problemy na prośbę ludzi, którzy nie mają dostępu do sieci. Czytaj dalej »


  • 15 marca 2008

    W poniedziałek 10 marca uśpiłam Grację. Biedula od 2 dni tylko spała, nie jadła.
    Obserwuje teraz bacznie Tamarę, ale wydaje się że jest wszystko w porządku.
    Czytaj dalej »


  • Z Gracja jest źle. Od 2 dni właściwie nie je. Wczoraj jeszcze biegała a dziś już tylko siedzi. Jest bardzo wychudzona. Czy ona cierpi? Podobno mocznica zamula i nie wiele się czuje. Korespondowałam kiedyś z dziewczyna z N.Zelandii, która miała problemy z nerkami. Opisywała, że nie może pracować bo ciągłe czuje się zmęczona, boli ja głowa. Jakieś rok temu dostałam SMSa, że miała przeszczep nerki. Czytaj dalej »


  • Mam od dziś kotkę na przechowaniu, po sterylizacji. Kotka pochodzi z piwnicy na Bielanach. Jest bardzo ładna, czarna z białymi łapkami, piękne duże oczy. Na szczęście jest kompletnie dzika i można ja wypuścić do piwnicy gdzie sobie żyje. Czytaj dalej »