Pamiętnik Kociary Blog o mnie, moich zainteresowaniach i o kotach

Kim jesteśmy, co robimy

Kiedyś współpracowałam z grupą kociarzy i strona Koci Dom pomagała nam wszystkim szukać domów dla kotów. Tu opisywałam co robimy. Od 2006 roku działam tylko jako wolontariuszka Fundacji Canis. Dlatego nie jest to już strona opisująca działanie całej grupy lecz coś w rodzaju Pamiętnika Kociary. Czyli nie jest to blog tylko o kotach lecz o wszystkim co mnie interesuje lub interesowało kiedyś, o sprawach, które chciałoby się skomentować, książkach które czytam, filmach, które oglądam i w ogóle o życiu. (Małgosia)
Co słychać u kotów - moich i innych - zapraszam na blog Fundacji Canis - http://adopcja.canis.org.pl

 

Grudzień 2009
P W Ś C P S N
« lis   sty »
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031  
  • Święta

    Lubię święta ale nie wciąga mnie magia Bożego Narodzenia. Piękne jest to, że w tym samym czasie na całym świecie ludzie różnych kultur obchodzą Boże Narodzenie, siadają przy wspólnym stole. Zapomina się w tym czasie o polityce i jej problemach.

    U mnie w rodzinie święta nie były zbyt ciekawe. Spotykaliśmy się w gronie tych samych osób, które nie potrafiły w tych dniach oderwać się od codzienności i odczuć magii świąt. Rozmowy przy świątecznym stole były dokładnie takie same jak na codzień i krążyły wokół sprzątania, zmywania i wzajemnych pretensji i narzekań. W zwykły dzień można było po prostu wyjść, a w święta trzeba było siedzieć przy stole i słuchać tych narzekań i krytyk.

    Zastanawiam się dlaczego święta Bożego Narodzenia i Wielkiej Nocy zbiegają się w czasie ze starożytnymi świętami obchodzonymi w wielu kulturach, a związanymi z cyklami rolniczymi.

    Zima była okresem głodu, bardzo ciężkim okresem do przeżycia dla prymitywnych kultur. Wielu starców i dzieci nie przetrwało tej pory. Nie było żywności i paszy dla zwierząt. Na jesieni starano się zbierać zapasy. Pozostałością tego jest nasz post adventowy. Nie można było się objadać bo należało wszystkie nadwyżki żywności zbierać na zimę. Część zwierząt hodowlanych nie mogła przetrwać zimy z powodu braku paszy, dlatego trzeba było zostawic tylko tyle zwierząt dla ilu można było zebrać paszę. Resztę należało ubić. Część tego mięsa można było zapewne zachować (zapeklować, zasuszyć, zamrozić). Ale resztę należało zjeść aby się nie zmarnowała. Święto na początku zimy może były po to aby zjeść nadwyżki żywności, których nie można było przechować, czy też nadwyżek mięsa, którego nie udało się zakonserwować. Miało też znaczenie psychologiczne, gdyż pozwalało ludziom nacieszyć się przed okresem wyrzeczeń, który być może nie wszyscy przeżyją.
    Najgorszym okresem był przednówek – okres głodu, kiedy kończyły się zapasy. Gdy wreszcie pojawiały się pierwsze plony można było się nareszcie najeść. Ludzie świętowali i dziękowali bogom za przeżycie.

    W kalendarzu żydowskim także są podobne święta: radosne święto chanuka przypadające mniej więcej w czasie Bożego Narodzenia i święto Paschy zbiegające się w czasie z Wielkanocą.

    Opublikowany Grudzień 26, 2009 · w kategorii: Historia;
    Brak komentarzy


Wyślij komentarz