|
![]()
|
Freya, bogini młodości, miłości seksualnej i płodności jeździła w powozie ciągniętym przez dwa szare lub białe koty. Zaś kocięta bawiły się u jej stóp symbolizując jej rolę opiekunki domu. Freja podobnie jak egipska Bast była kojarzona ze Słońcem. Sprzyjała tym, którzy przed domem stawiali miseczkę mleka dla kota. Może związek kotów z kultem płodności i miłości przybył z Egiptu przez wpływy rzymskie.
W Indiach czczono kocią boginię płodności i macierzyństwa Sasti. Religia hinduistyczna szanująca życie i wszystkie jego formy nakazywała swym wyznawcom karmienie i trzymanie w domu przynajmniej jednego kota.
W Malezji wierzono, że koty pomagają duszom przejść z czyśćca do nieba. Zabicie kota było surowo karane.
Legenda głosi, że dawno temu biały kot o imieniu Sinh razem z setką innych białych kotów mieszkał w świątyni łaskawej bogini Tsun-Kyan_Kse. Sinh był ulubieńcem najwyższego kapłana Mun-Ha. Pewnej nocy, gdy Mun-Ha zatopiony był w modlitwie u stóp szczerozłotego posągu bogini o szafirowych oczach, wtargnęli rabusie. Sinh skoczył aby własnym ciałem osłonić mistrza, ale było za późno. Miękkie łapki dotknęły martwego ciała i stał się cud. Białe futro Sinha nabrało złocistych odcieni, pyszczek, ogon, uszy i łapy przybrały kolor birmańskiej gleby, a oczy zaświeciły łagodnym szafirowym blaskiem. To dusza Mun-Ha wstąpiła w ciało zwierzęcia. I tylko końce stóp, które dotknęły Mistrza, pozostały śnieżnobiałe. Kapłani, natchnieni cudem, odparli atak najeźdźców. Od tej pory wszystkie koty w klasztorze nabrały uświęconego ubarwienia i przekazały je potomstwu. Długowłosego kota o niezwykłym umaszczeniu, błękitnych oczach, ogonie jak pióropusz i w białych skarpetkach zaczęto otaczać boską czcią. Choć podobnie jak w Egipcie prawo zobraniało wyworzenia świętych kotów z Birmy, znalazł się chciwy kapłan, który przemycił parkę złocistych zwierzaków na zachód. Plotka głosi, że sprzedał je pewnemu milionerówi za tyle złota, ile koty ważyły. (Mój pies, 06.2000)
Prorok Machomet był wielbicielem kotów i hodował je. Jego ulubienicą była kotka Muessa. Według legendy Mahomet tak kochał swego kota, że wolał raczej uciąć róg swej szaty niż zbudzić kota, który na niej spał. Inna legenda mówi, że prorok Mahommet położywszy trzykrotnie rękę na grzbiecie kota obdarzył go zdolnością spadania na 4 łapy. Islam do dziś karze wiernym karmić bodaj jednego bezdomnego kota.
Wierzono, że bóg Słońca Ra przemieniał się w kota aby walczyć z ciemnością w postaci węża. Koty w rolniczym Egipcie ceniono za walkę z gryzomiami oraz wężami.
Kot rzadko pojawia się w mitach greckich, co świadczy o jego małym znaczeniu w tej kulturze. Kot był symbolem bogini mądrości Diany. Mitologia grecka wspomina o ucieczce Artemidy pod postacią kota przed potforem Tyfonem. Od starożytności koty słuzyły na statkach polując na szczury. To żeglarze przyczynili się do rozwiezienia kota po całym świecie. Egipski kot przybył do Europy na kupieckich statkach fenickich ok. 900 r. p.n.e. Starożytne Rzym i Grecja były krajami uprawy winnej latorośli. Dlatego też kot nie miał w ich kulturze takiego znaczenia jak to miało miejsce w krajach uprawy zbóż. Rzymianie cenili kota jako oborńcę śpichlerzy domowych i wojskowych i uważali go za symbol wolności. Legiony rzymskie, gdzie koty słuzyły jako struże wojskowych zapasów, rozwiozły kota po całej Europie.
Tsun-Kyanske - bogini wędrówki dusz byłą czczona przez kapłanów, którym towarzyszyły koty - mające, jak wierzono, zdolność komunikowania się bezpośrednio z boginią.
Czczono tam "świętego Mao" chroniącego kraj przed plagą myszy i szczurów, bano się zaś "demonicznej Miao-Kui", która mogła jakoby zaczarować człowieka. Kota utożsamiano z siłami ciemności i przemiany. Wierzono, że obcy kot przynosi przemianę a czarny nieszczęście. Ta wiara w czarnego kota rozprzestrzeniła się po całym świecie, z wyjątkiem Anglii, gdzie czarny kot przynosi szczęście. Kot nie pojawia się w chińskim kalendarzu. Jest kilka legend, które to tłumaczą. Szczur, który miał powiadomić kota, sam zajął jego miejsce. Inna legenda mówi, że kot po prostu zaspał, a inna, że kot został wykluczony za zjedzenie myszy należącej do matki Sakjamuniego, założyciela buddyzmu.
Koty były nieznane przez tubylczych Indian, który hodowali psy. Koty zostały przywiezione przez białych osadników. Zdjęcie powyżej przedstawia naczynie w kształcie kota lub jaguara pochodzące z Mexyku.
Koty przywożono do Europy znad Morza Śródziemnego jako kosztowne podarki dla księżniczek. W X w. książę Walii wprowadził kodeks, w którym zabraniał zabijania kotów i regulował warunki ich kupna. We wczesnym średniowieczu koty były wysoko cenione. W zamkach wycinano specjalne otwory w drzwiach aby koty mogły się swobodnie poruszać.
Koty miały ciężkie życie w zabobonnej Europie. Od czasów średniowiecza łącono je z czarownicami. Obawiano się, że kot spotkany w nocy to ukryta czarownica. Za samo posiadanie kota w domu czy lubienie kotów można było być oskarżonym o czary. Ich sława zmieniła się nagle dzięki jednej wpływowej kobiecie: królowej Wiktorii. Była ona wielbicielką kotów i za jej przykładem cały świat zaczął uwielbiać koty, trzymać je jako domowych ulubieńców.
Jesteś gościem: 95049
|
Daj mu dom Dyzio - miły, spokojny kocurek, trchę lękliwy, lubi głaskanie
|
Daj mu dom Pentliczek - bardzo przymilny, zabawowy, lubi inne koty, ludzi, lub noszenie na rękach, głaskanie
|
|
Nowa kotka Milenka - Miła koteczka, przymilna, mruczy, bardzo domaga się uwagi i zainteresowania. Nie lubi innych kotów
|
Nowa kotka Rodzynka - towarzyska, uwielbia głaskanie, przymilna do przesady.
|
| Lesio - Przemiły piesek, lubi głaskanie, merda ogonkiem, ładnie chodzi na smyczy. Bardzo garnie się do ludzi. Jest spokojny, łagodny, toleruje inne psy. Uwaga: bardzo boi się hałasów np. strzałów na sylwestra. więcej o Lesiu >>> |
Wojtuś - Wojtuś to starszy piesek, który coraz boi się innych psów.
Jest wesoły, uwielbia biegać i kocha głaskanie po brzuchu. Będzie nagrodą dla jakichś wspaniałych ludzi, który zapewnią mu dom na resztę jego życia. więcej o Wojtusiu |
|
|
|
|
|
|
(c) by Małgorzata Jaskłowska 2000.